Mam już dość terminu „idiopatyczny”. Może się wydawać, że to poprawny termin techniczny, ale nie sposób nie zauważyć jego podobieństwa do innego słowa. W języku greckim słowo „idiot” pierwotnie oznaczało osobę prywatną, ale w łacinie nabrało znaczenia „nieudacznik”. Jednak ci, którzy piszą „idiopatyczny”, są prawdopodobnie najbardziej uczciwi ze wszystkich. Nie są nieudacznikami.
Idiopatyczne stwardnienie rozsiane, idiopatyczna choroba Alzheimera, idiopatyczne zapalenie tarczycy Hashimoto, idiopatyczny zespół Guillain-Barré, idiopatyczne reumatoidalne zapalenie stawów, idiopatyczny autyzm, idiopatyczna cukrzyca typu 1, idiopatyczna jaskra, idiopatyczny toczeń…
Tak, terminy te powinny być używane w ten sposób, a wtedy być może więcej lekarzy uznałoby, że za tym, co wygodnie nazywamy „zespołem” lub oznaczamy konkretną nazwą choroby, może kryć się znana przyczyna, której należy poszukiwać.
Jeśli masz tylko młotek, wszystko wygląda jak gwóźdź. Nieważne, chętnie wbijałbym mrożoną fasolkę szparagową w ścianę jak gwoździe, pod warunkiem, że wszyscy zgodziliby się uznać przedmioty wykonane z prawdziwego żelaza i mające ostre końcówki za rzeczywiste gwoździe. Czy się zgadzamy?
Za powyższymi zjawiskami idiopatycznymi stoją prawdziwi pacjenci, „idiopaci”, u których moglibyśmy przynajmniej zbadać, czy borelioza i jej współzakażenia są faktycznie przyczyną leżącą u podstaw. W każdym przypadku istnieje mniej lub bardziej udowodniony związek. Dlaczego więc nie weźmiemy tego pod uwagę?
JEDNA NA PIĘĆ OSÓB MOŻE BYĆ DOTKNIĘTA TĄ CHOROBĄ. BORELIOZA MOŻE BYĆ PRZYCZYNĄ OBJAWÓW U JEDNEJ NA PIĘĆ OSÓB. ZASTANÓWMY SIĘ NAD TYM!
W tym tygodniu przyglądamy się stwardnieniu rozsianemu, ale mamy już artykuły na inne tematy, które zgłębiają ten związek.
(C) Fundacja Boreliozy z Lyme




