Bella Hadid przyznała, że czuła się „jednorazowa”.

  • 2026 04 marca.
  • 997 megtekintés

Bella Hadid przyznała, że czuła się „zbędna”, kiedy przez rok musiała odrzucać „wszystkie zlecenia” z powodu leczenia boreliozy.

W nowym wywiadzie dla Vogue Italia modelka opowiedziała swojej siostrze, Gigi Hadid, jak próbowała oddzielić się od swojej pracy.

Supermodelka została zdiagnozowana z boreliozą w wieku 16 lat i od tego czasu kilkakrotnie wymagała leczenia.

Przed powrotem na Paris Fashion Week i pokaz mody Victoria’s Secret Bella ponownie poddała się leczeniu we wrześniu ubiegłego roku.

Bella Hadid wciąż poszukuje siebie.

29-letnia modelka i jej 30-letnia siostra udzieliły wywiadu dla Vogue Italia, w którym opowiedziały o poszukiwaniu zdrowszej równowagi między pracą a życiem prywatnym oraz o tym, jak nauczyły się mówić „nie”. Bella przyznała, że nie było to dla niej łatwe.

W artykule opublikowanym 23 lutego aktorka z filmów „The Beauty” i „Yellowstone” powiedziała, że z powodu leczenia boreliozy musiała odrzucić „prawie wszystkie zlecenia przez cały rok”. Było to dla niej emocjonalnie wyczerpujące, ponieważ, jak sama to ujęła, „czujesz się zbędna”.

Jednocześnie Bella powiedziała, że teraz czuje się znacznie bardziej zharmonizowana ze sobą. „Możliwość przebywania w Teksasie z moimi końmi i psem, życie prawdziwym życiem, a następnie powrót do pracy sprawia, że wszystko jest o wiele bardziej kompletne” – powiedziała.

Wyjaśniła, że jej poprzednie podejście do pracy było „niezrównoważone” i że podczas terapii nauczyła się oddzielać swoją wartość jako człowieka od sukcesów zawodowych.

„Przez długi czas odmowa wykonania zadania była jak pytanie: »Kim jestem, żeby komukolwiek odmawiać?«” – powiedziała Bella. „Potem musiałam to odpuścić i pomyśleć: »Myślę, że ludzie znają moje serce, moją osobowość i to, kim jestem na tyle dobrze, że mogę to odpuścić i naprawdę podjąć się pracy, która jest tworzona z i dla ludzi, których kocham, którym ufam, których wspieram i szanuję. I to wystarczy. A ja jestem wystarczająca«”.

W wieku 16 lat u Belli zdiagnozowano boreliozę przenoszoną przez kleszcze, która powoduje u niej silny ból stawów, niepokój, „mgłę mózgową”, skrajne zmęczenie i inne objawy. U jej brata, Anwara Hadida, i matki, Yolandy Hadid, również zdiagnozowano tę chorobę.

Przez lata spędzone w centrum uwagi Bella regularnie informowała, że od czasu do czasu potrzebuje leczenia.

W sierpniu 2023 roku napisała na Instagramie: „Życie z tą chorobą, która z czasem i pracą pogarszała się, a jednocześnie próba sprawienia, by moja rodzina i osoby, które mnie wspierają, były ze mnie dumne, odbiło się na mnie w sposób, którego nie potrafię naprawdę wyjaśnić. Bycie tak smutną i chorą, otoczoną tak wieloma błogosławieństwami/korzyściami/możliwościami/miłością, było chyba najbardziej dezorientujące”.

Napisała, że po intensywnym programie leczenia „w końcu jest zdrowa”.

17 września 2025 roku ponownie poinformowała o swoim stanie, udostępniając na Instagramie zdjęcie ze szpitalnego łóżka z podpisem: „Przepraszam, że zawsze znikam, kocham was wszystkich”.

Yolanda udzieliła dalszych informacji na temat stanu swojej córki, udostępniając na Instagramie kilka zdjęć, na których widać jej najmłodszą córkę podłączoną do kroplówki.

„Przeszłaś kolejny miesiąc leczenia i wiem, że Bóg jest dobry, cuda zdarzają się każdego dnia 🙏 Modlę się o szybki powrót do zdrowia, kochanie. Ta choroba rzuciła nas na kolana, ale zawsze się podnosimy. Będziemy nadal walczyć o lepsze dni razem. Jesteś wojowniczką… Bardzo cię kocham, moja dzielna wojowniczko” – napisała była gwiazda Bravo.

 

źródło: https://people.com/bella-hadid-disposable-turning-down-jobs-lyme-disease-treatment-11912532

(C) Fundacja Boreliozy z Lyme