Wsparcie Unii Europejskiej wzmocniło jego pewność siebie

  • 2026 08 lipca.
  • 1209 megtekintés
„Można powiedzieć, że byłem oszołomiony, gdy na zdjęciu zobaczyłem, co dokładnie kryło się w moim organizmie”.
 „Tak właśnie się urodziłem – z boreliozą” – mówi László P., który jako emeryt poświęcił się badaniom nad boreliozą. Uważa on, że wielu jego krewnych również może być lub mogło być zarażonych, a obecnie potrafi dość łatwo stwierdzić, czy ktoś ma boreliozę, czy nie. W trakcie swoich badań przeczytał, że krętki mogą również przedostać się do łożyska, jeśli matka jest zarażona; ostatni raz został ugryziony przez kleszcza w 2014 roku, po czym jego objawy stały się naprawdę poważne. Chciała wyzdrowieć, więc zaczęła zgłębiać temat tej infekcji, poświęcając na to czasami nawet 8–10 godzin dziennie.
Dlaczego uznała Pani, że ważne jest wykonanie badań na boreliozę?
Ponieważ miałam liczne niewyjaśnione objawy, od wrażliwości na światło i dźwięk, po niewyjaśnione zmęczenie i problemy żołądkowe – których nigdy nie udało mi się trwale wyleczyć – postanowiłam dowiedzieć się więcej. Słyszałam najróżniejsze informacje, potem przeczytałam o tej infekcji w książkach Ágnes Makary i Sarolty Monspart; później przeszukiwałam internet i czytałam literaturę anglojęzyczną i byłam prawie pewna, że mam boreliozę.
Jak dowiedziałaś się o teście DualDur?
To właśnie dzięki moim poszukiwaniom w sieci natknęłam się na Klinikę Istenhegy i poznałam dr. Bózsika; po zapoznaniu się z jego pracą nie było wątpliwości, że poddam się testowi DualDur. Jest to przecież najbardziej logiczny test, ponieważ wykrywa sam patogen, a nie tylko przeciwciała. Miałam do niego ogromne zaufanie, a moje zaufanie jeszcze bardziej wzrosło dzięki temu, że projekt ten wspierała również Unia Europejska.
Jak zareagowałaś na wynik?
Ze smutkiem, ponieważ ujawniły one prawdę: że mam również współzakażenia – Bartonella i Babesia. Można powiedzieć, że byłam oszołomiona, gdy na zdjęciu zobaczyłam, co dokładnie się we mnie kryje.  Wcześniej, na początku XXI wieku, wykonałam badanie na obecność przeciwciał w szpitalu im. László, ale nie wykryło ono boreliozy, więc nie otrzymałam żadnego leczenia.
Biorąc pod uwagę te wyniki, na czym będzie polegało Twoje leczenie?
Ponieważ jestem już w podeszłym wieku, silna, długotrwała kuracja antybiotykowa nie byłaby dla mnie dobra. Znam alternatywne rozwiązania, które pozwalają mi osiągnąć stan, w którym mogę prowadzić normalne życie i funkcjonować tak, jakbym tego chciała. Nie chcę wymieniać tej alternatywy ze względu na debaty w środowisku specjalistów, ale faktem jest, że to pomaga. Stosuję ją od września ubiegłego roku, kiedy to otrzymałem wyniki. Gdybym tego nie robił, nie byłbym w stanie tak mówić; odczuwałbym zamglenie umysłu i inne objawy, tak jak wtedy. Planuję umówić się na kolejną kontrolę w odpowiednim czasie, aby sprawdzić, czy naprawdę jestem na dobrej drodze.

(C) Fundacja Boreliozy z Lyme