Ustanowiła kolejny rekord życiowy, a potem…

  • 2026 08 lipca.
  • 1210 megtekintés
Tylko trafna diagnoza i profesjonalne leczenie pomogły jej odzyskać dawną formę.
Gréta Tóth-Kardos ma 18 lat i wkrótce przystąpi do egzaminów maturalnych. Uczennica z Budakeszi większość czasu poświęca na sport i naukę; od dziesiątego roku życia uprawia lekkoatletykę, od dłuższego czasu startując w barwach klubu Vasas, a od jedenastu lat pływa i jeździ konno. Obecnie, poza nauką, wszystko to stało się przeszłością, ponieważ odczuwa ból, który spowodował, że jej życie uległo znaczącej zmianie – przynajmniej na razie.
Kiedy po raz pierwszy zwróciłaś się o pomoc medyczną i jakie objawy występowały?
Ból i sztywność pojawiły się pod koniec lata 2022 roku. Pojawiły się bardzo nagle; jeszcze na początku września ustanowiłam swój rekord życiowy w biegu na 400 metrów przez płotki podczas finału ligi węgierskiej, ale niedługo potem nawet mój trener zauważył, że z powodu bólu zmienił się mój sposób poruszania się. Czułem się tak, jakbym się przemęczył podczas długiego biegu. Było coraz gorzej. Dlatego w październiku 2022 roku udaliśmy się do lekarza pierwszego kontaktu, ponieważ objawy stały się już bardzo poważne; ledwo mogłam wstać z łóżka, nie byłam w stanie samodzielnie się ubrać, a do zejścia po schodach potrzebowałam pomocy dwóch osób. Lekarz skierował mnie do reumatologa. Tam powiedziano mi, że mam reumatoidalne zapalenie stawów i że muszę natychmiast zaprzestać uprawiania wszelkich sportów; nie mogłam nawet uczestniczyć w lekcjach wychowania fizycznego. Przepisano mi sterydy i metotreksat. Zaczęłam czuć się lepiej, ale ani moi rodzice, ani ja nie mogliśmy pogodzić się z faktem, że to właśnie mnie spotkało.
Kiedy przeprowadzono u Ciebie test DualDur? Jakie były jego wyniki?
Jak już wspomniałam, spędziliśmy dużo czasu w domu, zastanawiając się, w czym może leżeć problem, i wtedy przyszło nam do głowy, że mogę mieć boreliozę, mimo że nie miałam żadnych śladów ukąszeń. Wróciliśmy do mojego lekarza rodzinnego, aby poprosić o skierowanie na konkretne badanie krwi. Wynik okazał się pozytywny. Mój lekarz rodzinny przepisał mi tygodniową kurację antybiotykową, ale prawdę mówiąc, nie przyniosła ona żadnej poprawy. Następnie zaczęłam odstawiać sterydy i metotreksat, ponieważ powiedziano mi, że sterydy nie są wskazane w przypadku boreliozy – przynoszą więcej szkody niż pożytku. Punktem zwrotnym było przypadkowe spotkanie wiosną 2023 roku: mój ojciec pracował w lesie, kiedy natknął się na dr. Bélę Bózsika, który wyprowadzał psa na spacer. Rozpoczęli rozmowę; mój tata opowiedział mu o moich problemach, a on zalecił badanie krwi, które sam opracował: DualDurt. Zrobiliśmy to badanie i wykryło ono w mojej krwi bardzo, bardzo szeroką gamę patogenów.
Jakie leczenie otrzymałeś?
Przepisano mi specjalistyczną kurację antybiotykową; przez dwa miesiące musiałam przyjmować pięć różnych rodzajów antybiotyków, a także stosowałam dietę bezmięsną, aby zmniejszyć stan zapalny.
Jakie zmiany zauważyłaś u siebie w trakcie i po zakończeniu leczenia? Ile czasu minęło, zanim zaczęłaś odczuwać zauważalną poprawę stanu zdrowia?
Odczuwałem sporadyczny, łagodny ból, na przykład w dłoniach i ramionach. Wujek Béla powiedział mi, że to zupełnie normalne i nie ma się czym martwić, bo mój organizm wypłukuje wszystkie patogeny i to właśnie one powodują ból. Po terapii mogłam robić prawie wszystko tak jak wcześniej; byłam pełna życia i czułam się świetnie, a ból w końcu zniknął.
Czy możesz podać przykład czegoś, czego nie byłeś w stanie zrobić przed terapią, a co udało ci się zrobić po wyzdrowieniu?
Pod koniec lata 2023 roku przeprowadziliśmy kolejny test DualDur. Wynik wykazał, że w mojej krwi prawie nie ma patogenów. Postanowiliśmy zająć się tym dalej, stosując program wzmacniający odporność oraz grzyby lecznicze. Na razie je przyjmuję i dbam o zróżnicowaną i zdrową dietę. Udało mi się również wrócić do uprawiania sportu – choć nie na poziomie wyczynowym ani w ramach klubu – ale mogę biegać, skakać i robić różne rzeczy, a naprawdę cieszę się, że nie odczuwam bólu.
Co powiedziałbyś osobom, które borykają się z podobnymi problemami zdrowotnymi i nie znalazły jeszcze odpowiedniego leczenia?
Każdemu, kto zmaga się z problemami podobnymi do tych, z którymi ja się borykałem, gorąco polecam zbadanie się, aby sprawdzić, czy przyczyną objawów nie jest borelioza. Nierozpoznana choroba może mieć poważniejsze konsekwencje. A jeśli okaże się, że to borelioza, można ją wyleczyć, jak pokazuje mój własny przykład, ponieważ w moim przypadku poprawa była naprawdę ogromna.
Jak przekonałaby Pani osoby sceptycznie nastawione do niekonwencjonalnych metod leczenia?
Zaufajcie nowym badaniom i metodom! Kto wie, może to po prostu zadziała; a nawet jeśli nie, to nie ma znaczenia, ponieważ ich stan się nie pogorszy. W ten sposób, próbując nowej metody, będą mieli szansę na cud, tak jak to było w moim przypadku.

(C) Fundacja Boreliozy z Lyme