Sześćdziesiąt lat cierpień znalazło swoje uzasadnienie dzięki technologii DualDur

  • 2026 08 lipca.
  • 1210 megtekintés
Był przekonany, że cierpi na boreliozę, ale ze zdziwieniem odkrył, że ma również współzakażenie bakterią Bartonella.
Imre Szász, obecnie na emeryturze, od dzieciństwa – czyli od sześćdziesięciu lat – cierpi na objawy zakażeń przenoszonych przez kleszcze. Jako mały chłopiec mieszkał na wsi; jego rodzice hodowali zwierzęta i zdarzały się dni, kiedy gryzło go pięć lub sześć muchówek. Miał bóle głowy, niewyraźne widzenie, zawroty głowy i bóle całego ciała – rodzice przypisywali jego dolegliwości okresowi dojrzewania. Jako dorosły chodził od lekarza do lekarza, aż w latach 80. naturopatka zasugerowała, że może cierpieć na boreliozę. Badanie przeprowadzone wówczas nie potwierdziło tego podejrzenia. Później nawiązał kontakt z ordynatorem Bélą Pálem Bózsikiem, który na podstawie objawów zdiagnozował u niego boreliozę.
Następnie postanowiła dowiedzieć się więcej o swojej chorobie, czytając artykuły na ten temat w Internecie, a ponieważ od początku była aktywną użytkowniczką Facebooka, trafiła do grupy wsparcia dla pacjentów zorganizowanej na tej platformie społecznościowej. To właśnie tam po raz pierwszy dowiedziała się o teście DualDur, a następnie przeczytała o nim w Internecie. Nie mogła się doczekać, aż test stanie się dostępny dla szerszego grona osób, aby sama mogła go wykonać. Uważała, że wykonanie testu jest ważne, ponieważ była ciekawa, czy ma infekcję, i chciała wreszcie dowiedzieć się, co było przyczyną jej wieloletnich cierpień.
Pobranie próbki polegało na prostym, bezbolesnym badaniu krwi; dzień wcześniej musiała unikać tłustych potraw.
Wyniki nadeszły szybko. Potwierdzono, że cierpi na boreliozę; okazało się też, że ma Bartonellę. Diagnoza boreliozy nie była dla niej zaskoczeniem. Jednak ważne było, że wynik ten w końcu pozwolił jej udowodnić, co powodowało jej problemy zdrowotne, dzięki czemu mogła pokazać otaczającym ją osobom, że nie udaje objawów. Zaskoczyła ją natomiast infekcja wywołana przez bartonellę, ponieważ w ogóle się tego nie spodziewała.
Ma on absolutne zaufanie do tego testu; uważa, że to nie przypadek, iż program otrzymał od Komisji Europejskiej ponad miliard forintów. Co więcej, test ten pozwala na bezpośrednie wykrycie patogenu – co potwierdzają również badania obrazowe – a nie jedynie na wykrycie odpowiedzi immunologicznej. Wszystko to dodatkowo wzmacnia jego wiarygodność – twierdzi Imre Szász. Co więcej, test DualDur wykrywa również współzakażenia, co uważa on za kolejny pozytywny aspekt.
Jego leczenie przebiega obecnie małymi krokami, ponieważ ma problemy gastroenterologiczne, więc zgodnie z zaleceniem lekarza musi ostrożnie podchodzić do kuracji antybiotykowej, ale bardzo chciałby poczuć się znacznie lepiej i otrzymać dalszą pomoc.

(C) Fundacja Boreliozy z Lyme