Lekarze badali go od stóp do głów, ale bezskutecznie, aż w końcu specjalista chorób wewnętrznych zaczął podejrzewać przyczynę.
Máté Kruppai, który niegdyś był zagorzałym miłośnikiem przyrody i zapalonym wędrowcem, od pięciu lat zmaga się z infekcją przenoszoną przez kleszcze. W 2020 roku okazało się, że jego problemy zdrowotne były spowodowane boreliozą. Jak wyjaśnia młody mężczyzna, podczas wizyt u kolejnych lekarzy, do których zgłaszał się z tym problemem, był badany od stóp do głów, ale nie znaleziono żadnej przyczyny, którą można by wyleczyć. To właśnie internista zasugerował, że jego złożone objawy mogą być spowodowane infekcją przenoszoną przez kleszcze. Zalecił on wykonanie badania serologicznego: wynik testu ELISpot był pozytywny. Zgodnie z obowiązującym protokołem kwalifikowała się jedynie do miesięcznej kuracji standardowymi antybiotykami. Zaczęła szukać informacji o tej chorobie w Internecie i dołączyła do grup wsparcia dla pacjentów na Facebooku. W ten sposób natrafiła na nazwisko dr Kláry Esztó, z którą następnie się skontaktowała.
Dlaczego uznała Pani, że ważne jest wykonanie badania na boreliozę?
Chociaż kolejne badanie potwierdziło, że mam boreliozę, że moja infekcja jest ciężka i że znajduję się w fazie aktywnej, to mimo kilku miesięcy kuracji antybiotykowej nie nastąpiła u mnie oczekiwana poprawa. W tym momencie moja lekarka zasugerowała, że mogę mieć współzakażenie, które było przyczyną niewystarczającej skuteczności leczenia, i dlatego zaleciła test DualDur, ponieważ jest on w stanie wykryć również takie zakażenia.
Jak zareagowałaś na wynik testu?
Po szybkim pobraniu próbki – co w zasadzie było badaniem krwi – pierwszy wynik pojawił się natychmiast i potwierdził to, o czym w zasadzie wiedziałam już od półtora roku: miałam boreliozę. Kilka dni później ujawniono również współzakażenie: mój organizm zaatakowała również bartonella. Byłem na to przygotowany, więc nie było to dla mnie wielkim zaskoczeniem, ale w końcu otrzymałem diagnozę opartą na dowodach.
Jak bardzo ufasz testowi DualDur?
Ponieważ jestem inżynierem, najbardziej wiarygodne są dla mnie rzeczy, które mogę zobaczyć na własne oczy. Test DualDur właśnie to zapewnia. Nie ma tu miejsca na błąd, ani nie może go być, ponieważ test wykrywa patogeny; z tego powodu uważam go za absolutnie wiarygodny.
Czy po postawieniu diagnozy zmieniło się Twoje leczenie? Czy odczuwasz już poprawę ogólnego samopoczucia?
Ponieważ lekarka podejrzewała współzakażenie, z góry przepisała mi kurację, pod warunkiem, że rozpocznę ją dopiero wtedy, gdy wynik testu DualDur będzie pozytywny na obecność Bartonelli. Z innych powodów mogłam zacząć przyjmować leki dopiero niedawno, ale już po dwóch tygodniach mój nastrój znacznie się poprawił – powiedziałabym, że zmienił się o 180 stopni. Dla mnie jest to jeden z najtrudniejszych do zniesienia objawów tej infekcji.
(C) Fundacja Boreliozy z Lyme




