Najnowsze badanie przeprowadzone na podstawie rejestru pacjentów LymeDisease.org wykazało istotne różnice w przebiegu boreliozy między mężczyznami a kobietami.
Analizując dane od 2 170 uczestników programu MyLymeData, naukowcy stwierdzili, że u kobiet diagnoza była stawiana z większym opóźnieniem, występowały u nich cięższe objawy oraz większe upośledzenie funkcjonalne niż u mężczyzn. Wyniki te zostały niedawno opublikowane w czasopiśmie *International Journal of General Medicine* w artykule zatytułowanym „Czy płeć biologiczna ma znaczenie w przypadku boreliozy? Potrzeba danych z podziałem według płci w przypadku chorób przewlekłych”.
Najważniejsze ustalenia
U kobiet odnotowano wyższy odsetek współzakażeń, dłuższe opóźnienia w postawieniu diagnozy, większą liczbę wizyt u lekarzy przed otrzymaniem diagnozy oraz diagnozę stawianą na późniejszym etapie choroby niż u mężczyzn. Kobiety były również bardziej narażone na błędną diagnozę, a także częściej błędnie diagnozowano u nich zespół chronicznego zmęczenia, fibromialgię lub zaburzenia psychiczne, albo dowolną kombinację tych schorzeń.
Objawy u kobiet były cięższe, a częściej niż mężczyźni zgłaszały, że borelioza uniemożliwiła im normalne funkcjonowanie, zmusiła do pozostania w łóżku przez kilka dni i spowodowała konieczność korzystania ze specjalistycznego sprzętu. Samodzielnie oceniany stan zdrowia pogorszył się w równym stopniu zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.
Nie stwierdzono statystycznie istotnej różnicy między mężczyznami a kobietami pod względem reakcji na leczenie ani skutków ubocznych terapii antybiotykowej; większość zarówno mężczyzn, jak i kobiet zgłaszała, że od rozpoczęcia leczenia antybiotykami ich objawy uległy poprawie.
Jakie wnioski możemy z tego wyciągnąć?
Jeśli postawienie diagnozy i rozpoczęcie leczenia zajmuje komuś więcej czasu, logiczne jest, że jego stan może pogorszyć się w porównaniu z osobą, która wcześniej rozpoczęła proces powrotu do zdrowia. Ponadto wykazano, że opóźniona diagnoza zwiększa ryzyko rozwoju przewlekłej boreliozy.
Rodzi to pytanie: dlaczego diagnoza u kobiet zajmuje znacznie więcej czasu? Być może dlatego, że lekarze często są mniej skłonni wierzyć w skargi kobiet dotyczące ich zdrowia? Jak podano w artykule opublikowanym w „The New York Times”: Kobietom częściej mówi się również, że ich ból ma charakter „psychosomatyczny”, czyli wynika z zaburzeń emocjonalnych. W ankiecie przeprowadzonej wśród ponad 2 400 kobiet cierpiących na przewlekły ból 83 procent stwierdziło, że czuły się dyskryminowane ze względu na płeć przez pracowników służby zdrowia.
Kolejna kwestia dotyczy różnic hormonalnych między kobietami a mężczyznami. Autorzy artykułu opublikowanego na stronie MyLymeData zwracają uwagę, że – podobnie jak w przypadku innych chorób – reakcja biologiczna na infekcję różni się u mężczyzn i kobiet. Zgodnie z ich teorią: „Kobiety cierpiące na boreliozę mogą wytwarzać więcej cytokin zapalnych i hamujących niż mężczyźni, co może również zwiększać ryzyko przewlekłej boreliozy”. Jest to temat wymagający dalszych badań.
Wcześniejsze badania dotyczące pacjentów z boreliozą nie miały na celu rozdzielenia danych dotyczących mężczyzn i kobiet. Pomijając różnice związane z płcią, ważne kierunki badań pozostały niezbadane. W 2015 roku serwis LymeDisease.org uruchomił platformę MyLymeData, aby śledzić rzeczywiste doświadczenia osób żyjących z boreliozą. Jednym z jej celów było ukierunkowanie naukowców na obiecujące kierunki badań. Niniejsze badanie właśnie to realizuje.
Jak stwierdzają autorzy: „Przyszłe badania powinny skupić się na tym, w jakim stopniu czynniki biologiczne przyczyniają się do większej częstości występowania przewlekłej boreliozy u kobiet”. Badania dotyczące kobiet muszą uwzględniać te czynniki biologiczne.
Źródło: Lymedisease.org
(C) Fundacja Boreliozy z Lyme



