Od razu zauważyła ugryzienie kleszcza; zależało jej na tym, by wykonać badania.
Pewnej nocy, podczas majowych wakacji z mężem w Kostaryce, obudził ją palący ból w lewej kostce. W miejscu ukąszenia znalazła małego czarnego owada, którego udało jej się strzepnąć; początkowo pomyślała, że to pluskwa, ale okazało się, że to kleszcz. Podobnie jak w innych przypadkach, młoda kobieta – która pracuje jako fizjoterapeutka i terapeutka manualna – bardzo wrażliwie zareagowała na ukąszenie owada. Zrobiła zdjęcie kleszcza i obserwowała stan miejsca ukąszenia. Przez kilka dni miejsce ukąszenia pozostawało niezwykle wrażliwe i powodowało palący ból; odczuwała go niemal przy każdym kroku, co skłoniło ją do rozważenia wykonania badania w ciągu kilku dni po powrocie do domu.
Dlaczego więc ostatecznie zdecydowałaś się na wykonanie badania na boreliozę?
Kilka dni po ukąszeniu poczułam mrowienie po lewej stronie; nie mogłam zdecydować, czy było to spowodowane infekcją po ukąszeniu, czy zbyt długim siedzeniem. Uznałam, że ważne jest, aby dowiedzieć się, co jest przyczyną mojego problemu, abym w razie potrzeby mogła w odpowiednim czasie podjąć leczenie.
Jak dowiedziałaś się o teście DualDur?
Jeden z moich pacjentów wspomniał mi wcześniej o DualDur, więc w połowie czerwca poddałam się temu badaniu. Najpierw wykonałam test Western Blot, który dał wynik pozytywny, a tydzień później zaczęłam przyjmować antybiotyk po tym, jak mój lekarz rodzinny zapoznał się z informacjami na temat boreliozy i przepisał mi odpowiedni lek. Niestety po ośmiu dniach u mnie wystąpiła alergia na ten lek, objawiająca się wysypką na całym ciele. Udałam się na pogotowie, gdzie podano mi lek przeciwhistaminowy i przepisano inny antybiotyk. Następnie skonsultowałam się ze specjalistą od boreliozy, który zalecił 45-dniową kurację, którą w pełni ukończyłam.
Co wykazał test DualDur?
Kiedy wykonałam ten test, byłam już w trakcie kuracji antybiotykowej. Niestety wynik był zdecydowanie pozytywny. Byłam bardzo rozczarowana, że patogen tak bardzo namnożył się w moim organizmie, ponieważ mam silny układ odpornościowy, zwracam dużą uwagę na dietę i styl życia oraz rzadko choruję.
Jak przebiegało leczenie?
Cieszyłam się, że otrzymałam ostateczną diagnozę i że można było rozpocząć ukierunkowane leczenie. Czułam, że było skuteczne; nawet po zakończeniu kuracji nie miałam żadnych poważnych problemów, poza zmęczeniem i sporadycznymi trudnościami z koncentracją lub znalezieniem odpowiednich słów. Kurację antybiotykową zakończyłam w połowie sierpnia i obserwowałam swój stan, aby sprawdzić, czy nie pojawiają się jakieś objawy, ale trudno było mi ustalić, co je wywołuje.
Czy więc teraz wszystko jest w porządku?
Ponieważ planujemy mieć dziecko, bardzo chciałabym wiedzieć, czy przekażę infekcję dziecku. W tej chwili żyjemy w stanie całkowitej niepewności, więc przyjmujemy postawę wyczekującą. Postanowiłam wykonać kolejny test DualDur, aby się uspokoić: zrobiliśmy już wszystko, co było możliwe w tej sprawie.
(C) Fundacja Boreliozy z Lyme




