Niestety, „szybkie testy” oparte na przeciwciałach IgM/IgG stają się coraz bardziej powszechne w diagnostyce boreliozy. „Oto kula w nodze, oto guzek” – tak właśnie wydają się mówić producenci o diagnozowaniu boreliozy. Tym samym tylko pogłębiają problem.
Cała ta sytuacja przypomina mi wykonawcę budowlanego, który mówi klientowi: „W naszej firmie niezawodność, terminowość i niskie koszty to nasze hasła przewodnie. Ty, drogi kliencie, możesz wybrać dowolne dwa z nich, a my to zrealizujemy”.
Gdzieś w głębi duszy wiemy, że nie da się mieć czegoś dobrego i taniego, a jednak wciąż mamy nadzieję.
Nasze zdrowie jest być może ważniejsze niż to, ale mimo to wygląda to tak dobrze; liczby w przewodniku są tak kuszące.
I tak, za kilka tysięcy forintów, kupujemy to fałszywe poczucie bezpieczeństwa, które prawie zawsze kończy się tym, że później kosztuje nas więcej. Stracona szansa na wyleczenie wczesnej infekcji wiąże się z kosztami w postaci obniżenia jakości życia, nieobecności w pracy i kosztów opieki zdrowotnej. Nie twierdzę, że powinniśmy kupować test za milion, ale laboratoryjne badania serologiczne od początku nie wykrywają ponad połowy rzeczywistych pacjentów. Dodają oliwy do ognia, stosując tę wadliwą metodę testowania w systemie, który z pewnością nie poprawi sytuacji. Na podstawie wyników uzyskanych w rzeczywistych warunkach nawet najlepsze testy szybkie mają czułość nie większą niż 20%. Oczywiście na wybranych próbkach można uzyskać doskonałe wyniki; można wykazać wyniki powyżej 90% – co jest niemal niewiarygodne. Gdyby jednak wszystko to miało miejsce w rzeczywistości, prawdziwe testy serologiczne przeprowadzane w warunkach laboratoryjnych byłyby również całkowicie wiarygodne, a wtedy żaden artykuł nie zawierałby drugiego zdania stwierdzającego, że „testy serologiczne są niewiarygodne w niektórych fazach choroby”, ani rezolucja Parlamentu Europejskiego nie stwierdzałaby: „Diagnoza boreliozy opiera się na diagnozie klinicznej”
Szczegółowo opisaliśmy różne testy na boreliozę oraz informacje, jakie można z nich uzyskać.
(C) Fundacja Boreliozy z Lyme




