Dla kogoś, kto ma w ręku młotek, wszystko wygląda jak gwóźdź…

  • 2026 21 maja.
  • 1219 megtekintés

Rozmawiałam z moją krewną, bardzo szczerą emerytowaną lekarką pierwszego kontaktu, która porządkuje swoje sprawy, zbliżając się do kresu życia. Zawsze powraca jej do głowy to pytanie: czy nie była może zbyt stronnicza, czy nie diagnozowała boreliozy zbyt często?

W ciągu swojej kilkudziesięcioletniej kariery leczyła prawdopodobnie kilkudziesięciu, a może nawet około stu pacjentów z boreliozą. W praktyce, która obejmuje od 2000 do 4000 pacjentów, nie jest to szczególnie duża liczba.

Znała dr. Bélę Bózsika, który regularnie przekazywał jej informacje od specjalistów ds. boreliozy oraz artykuły naukowe dotyczące częstości występowania tej choroby, jej objawów i przemiany w życiu pacjentów (negatywnie wyniszczające przed leczeniem, a po nim cudownie poprawione). Dlatego czasami pojawia się w jej głowie pytanie: czy nie była trochę zbyt „stronnicza” w stosunku do boreliozy? W końcu dla człowieka z młotkiem wszystko wygląda jak gwóźdź.

No dobrze, przyznaję, zdjęcie tutaj przedstawia śrubę, którą użytkowniczka o niewielkich zdolnościach technicznych zamierza wbić sobie w kolano.

Ale pomyślmy, że gdybyśmy akurat nie mieli pod ręką śrubokręta, moglibyśmy wbić tę śrubę celnym uderzeniem. Jeśli jednak uderzymy zbyt mocno, spowoduje to trwałe uszkodzenie.

Puenta: starsza lekarka rodzinna, która w większości przypadków doprowadziła do wyleczenia dzięki terapii boreliozy, zawsze odpowiada sobie tak samo, jak odpowiadała swoim byłym kolegom i przełożonym:

„No dobrze, może i leczę pacjenta, którego objawy nie są spowodowane zdiagnozowaną infekcją, ale jak wy możecie żyć ze świadomością, że nie leczycie pacjenta, któremu mogło się poprawić?”

Wtedy mogliśmy tylko zgadywać; lata później publikacja w czasopiśmie „Lancet” oszacowała częstość występowania boreliozy na Węgrzech na około 10% (jest to odsetek osób zakażonych, a nie pacjentów), a od 2020 r. publikacje potwierdziły seroprewalencję na poziomie 20,7% w Europie Środkowej. Łączna liczba pacjentów wynosi około 10% (dane tutaj).

Dlatego uzasadnione jest podejrzenie boreliozy, jeśli objawy są zgodne, nawet jeśli laboratorium tego nie potwierdza, u jednego na pięciu pacjentów!

(C) Fundacja Boreliozy z Lyme