Kulejący tancerz wyczynowy, student zmuszony do pracy na parkingu.
Według dr Erika Kolbenheyer, internisty, gastroenterologa, lekarza rodzinnego, specjalisty medycyny pracy i lekarza tradycyjnej medycyny chińskiej, szczególnie interesujące są przypadki boreliozy, które powodują objawy neurologiczne, często bardzo dziwaczne. Lekarz, który leczy swoich pacjentów, wykazując się doskonałymi umiejętnościami diagnostycznymi i wielką empatią wynikającą z własnych doświadczeń, przedstawia dwa szokujące przypadki z własnej praktyki, w których młodzi ludzie zachorowali, ale na szczęście ich jakość życia zasadniczo powróciła do poprzedniego poziomu.
Zaburzenia układu nerwowego mogą objawiać się lękiem, depresją, atakami paniki, a także mogą im towarzyszyć dziwne zaburzenia ruchowe. Jest to bardzo złożony zestaw objawów, dlatego potrzebna jest również pomoc neurologa, aby zbadać pacjenta w innych obszarach. Ponieważ objawy neurologiczne mogą przybierać bardzo nietypowe formy, pacjenci i ich bliscy mogą ogarnąć panika.
Dr Kolbenheyer przypomina przypadek dwunastoletniej dziewczynki, która była świadoma, że została ugryziona przez kleszcza, a w miejscu ugryzienia pojawiła się czerwona plamka. Była leczona antybiotykami przez dwa do trzech tygodni w jednej placówce, a plamka zniknęła. Dziewczynka była zawodową tancerką. Dwa miesiące później zaczęła kuleć: nie tylko nie mogła tańczyć, ale miała również trudności z chodzeniem. Jej lekarze stwierdzili, że nie będą leczyć jej na boreliozę, ponieważ była już leczona, plamka zniknęła, a wynik testu był negatywny. Wtedy pojawiła się w gabinecie dr Kolbenheyer. Powtórzono test ELISA, który ponownie dał wynik negatywny, wskazujący na brak zakażenia boreliozą. Nie poprzestano jednak na tym i wysłano próbkę krwi do badania metodą Western Blot.
Zarówno test ELISA, jak i Western Blot są testami pośrednimi, ale ten drugi jest bardziej specyficzny, ponieważ bada antygeny znajdujące się na powierzchni bakterii Borrelia. Wynik tego testu był pozytywny. Zgodnie z zaleceniami ILADS (międzynarodowego, multidyscyplinarnego stowarzyszenia medycznego zajmującego się prawidłową diagnostyką i leczeniem boreliozy i chorób pokrewnych) wznowiono leczenie, które ostatecznie przyniosło poprawę stanu zdrowia dziewczynki. Po około trzech do czterech miesiącach ból stawów biodrowych i kolanowych, który powodował utykanie, ustąpił, dziewczynka mogła znów normalnie chodzić, a po sześciu miesiącach była nawet w stanie tańczyć. Miło było widzieć, że po okresie rozpaczy i beznadziejności dziecka i jego rodziny, dziewczynka wyzdrowiała i mogła znów prowadzić normalne życie.
Innym pamiętnym przypadkiem była siedemnastoletnia dziewczyna, która nie była świadoma, że została ugryziona przez kleszcza. Pierwszym objawem było drżenie ramienia, a jednocześnie pojawiły się poważne trudności w nauce, mimo że przed wystąpieniem objawów była pilną i doskonałą uczennicą. Infekcja spowodowała zaburzenia pamięci krótkotrwałej. Objawy neurologiczne były tak dotkliwe, że nie była w stanie uczyć się i ostatecznie musiała odłożyć naukę o rok. Była to długa walka, wspomina dr Erik Kolbenheyer, ale ostatecznie ukończyła liceum, a nawet została przyjęta na uniwersytet. Jej skurcze mięśni znacznie się zmniejszyły, prawie całkowicie ustąpiły. Jednak nagłe trudności w nauce ustępowały bardzo powoli. Jej przypadek był również dramatyczny, ponieważ dziewczynka i jej rodzina popadli w całkowitą rozpacz. Obecnie znajduje się ona, że tak powiem, w stanie samowystarczalności.
Źródło: weborvos.hu




