Sezony choroby z Lyme, wpływ zmian czasu

  • 2026 04 marca.
  • 481 megtekintés

Zmiana pór roku może być szczególnie trudna dla osób cierpiących na boreliozę, a przejście na czas letni może mieć dla nich poważne konsekwencje.

Zmiana pór roku jest zazwyczaj ekscytującym okresem dla większości ludzi, ale dla osób cierpiących na boreliozę może być szczególnie trudna. Przejście na czas letni może być dla nich bardzo stresujące, powodując uczucie zmęczenia i ospałości. Chociaż równonoc powinna oznaczać pozytywną zmianę w kierunku wiosny i słońca, przejście to może być trudne zarówno dla osób zdrowych, jak i chorych.

„Kiedy słyszałam termin „wiosenna gorączka”, zakładałam, że oznacza to, iż powinnam czuć się niespokojna i podekscytowana nadchodzącą porą roku, tak jak ludzie, których widziałam biegających i bawiących się na świeżym powietrzu. Jednak nie byłam w stanie zebrać takiej energii. W moim przypadku wiosenna gorączka objawiała się złym samopoczuciem, a czasem nawet prawdziwą gorączką. Chciałam tylko spać. Nie byłam w tym osamotniona.

Dowiedziałam się, że podczas gdy niektórzy ludzie potrafią radośnie powitać nową porę roku, inni, zwłaszcza osoby cierpiące na boreliozę, odczuwają jej wpływ znacznie bardziej. Dla osób cierpiących na zaburzenia snu zmiana czasu o zaledwie jedną godzinę może poważnie wpłynąć na nasz rytm dobowy. Zawsze zauważam, że objawy związane ze snem nasilają się, gdy przechodzę na czas letni lub z powrotem na czas standardowy. Cierpię na bezsenność, mam więcej koszmarów sennych i trudności z zasypianiem podczas popołudniowej drzemki, a potem z budzeniem się z niej. Dostosowanie się do nowego czasu może mi zająć tydzień lub więcej.

Ale nawet bez zmiany czasu, samo przejście z jednej pory roku do drugiej może być szczególnie stresujące dla osób cierpiących na boreliozę. W moim przypadku moje ciało może być tak osłabione i pracować w nadgodzinach, aby zwalczyć infekcję, że reaguje nadmiernie nawet na najmniejsze zmiany. Jeśli muszę dostosować dawkę leku, muszę to robić niezwykle powoli, oszukując organizm, aby sądził, że nie ma żadnej zmiany dawki. Jeśli jest mi zbyt gorąco lub zbyt zimno, mój organizm reaguje znacznie gwałtowniej niż u osoby niechorującej na boreliozę; mogę się przegrzać bez ostrzeżenia i potrzebować okładów chłodzących na całym ciele lub nagle dostać hipotermii.

Ponieważ zmiany klimatyczne wpłynęły na zdolność Ziemi do podwyższania lub obniżania temperatury w zależności od pory roku, możemy doświadczać fal upałów w lutym, a następnie mrozów i burz śnieżnych w marcu. To wystarczy, aby zaszokować organizm każdego człowieka, ale dla osób cierpiących na boreliozę te nieprzewidywalne warunki pogodowe mogą powodować opisane powyżej nadmierne reakcje. Wiele osób cierpiących na boreliozę uważa, że objawy takie jak bóle stawów, gorączka i bóle głowy – które i tak są trudne do opanowania – stają się prawie niemożliwe do kontrolowania podczas sezonowych wahań.

Nie dotyczy to tylko okresu przejściowego między zimą a wiosną. Osoby cierpiące na boreliozę borykają się z problemami przy każdej zmianie pór roku. Osobiście latem odczuwam więcej objawów babeszjozy, takich jak duszności i bóle głowy, podczas gdy inne osoby cierpiące na boreliozę mogą odczuwać silniejszy ból stawów jesienią lub zimą.

Chociaż nasze ciała mogą silnie reagować na zmiany pór roku, my, pacjenci cierpiący na boreliozę, mamy jedną zaletę: elastyczność. Jeśli naprawdę się nad tym zastanowić, każdego dnia doświadczamy wewnętrznych zmian sezonowych. Rano możemy czuć się jak wiosną, pełni energii i możliwości, a po południu często bez ostrzeżenia zapadać w zimowy sen. Objawy boreliozy mogą zmieniać się codziennie, jeśli nie co godzinę, i musimy nauczyć się dostosowywać do tej nieprzewidywalności. Jeśli potrafimy znosić te liczne codzienne zmiany, z pewnością możemy znosić je kilka razy w roku.

Istnieją małe kroki, które możemy podjąć, aby pomóc nam przetrwać zmiany sezonowe. Pomaga mi to, że w tym czasie jestem szczególnie surowa w kwestii higieny snu i dbam o to, aby trzymać się tego samego harmonogramu, nawet jeśli zegar zmienia się o godzinę. Pozwalam sobie na trochę dodatkowego czasu na odpoczynek w tych okresach. Kiedy na zewnątrz jest bardzo zimno, ubieram się w więcej warstw niż większość ludzi, a kiedy temperatura wzrasta powyżej 30 stopni, rezygnuję z aktywności na świeżym powietrzu. Gdziekolwiek się udaję, zawsze mam przy sobie butelkę wody. Czasami zmieniam nawet dawki leków lub suplementów w zależności od pory roku, ponieważ wiem, że niektóre objawy nasilają się lub ustępują w zależności od pogody.

Oczywiście nie zawsze łatwo jest radzić sobie z tymi zmianami; mogą one być niezwykle frustrujące. W jednej chwili możemy być szczęśliwi i pełni nadziei, w następnej wyczerpani i przygnębieni, a później tego samego dnia niespokojni i rozgniewani. W ciągu jednego dnia możemy doświadczyć lata i zimy, jesieni i wiosny, w różnych kombinacjach, co może być bardzo niepokojące dla pacjenta.

Jeśli przechodzisz przez trudny sezon boreliozy, pamiętaj, co mówimy w Nowej Anglii: poczekaj pięć minut, a pogoda się zmieni. Przed nami naprawdę są dłuższe, jaśniejsze dni.

Jennifer Crystal, pisarka

Uwaga redakcji: Podobnie jak w przypadku każdej innej choroby, przepisanie terapii boreliozy leży w gestii specjalisty. Nie zmieniaj dawki przepisanych leków bez konsultacji ze specjalistą!

Tłumaczenie: https://www.globallymealliance.org/blog/seasons-of-lyme

Źródło: weborvos.hu