Uwagi Andrása Pála Bózsika, specjalisty ds. badań laboratoryjnych nad boreliozą
Bella Hadid jest regularnie leczona z powodu boreliozy. Co o tym sądzę? Moim zdaniem może być ofiarą błędu zawodowego. Nie odważyłbym się twierdzić, że jest to celowe oszustwo, ponieważ większość lekarzy działa w dobrej wierze. Ale zobaczmy, jak to w ogóle możliwe, że Bella Hadid rzeczywiście cierpi na boreliozę.
Skąd mogła się wziąć infekcja?
Co ciekawe, wcześniej ujawniono, że jej matka również cierpi na boreliozę. Dlatego nie możemy wykluczyć możliwości, że Bella zaraziła się od matki, gdy była jeszcze w jej łonie. Omówiłem tę możliwość wcześniej w podcaście Tick Boot Camp – to interesujący odcinek, który warto posłuchać.
Borelioza jest chorobą niezwykle podstępną: trudno ją zdiagnozować i leczyć, nawet dla lekarzy.
Kwestia diagnozy
Próbowałem dowiedzieć się, co mogłoby potwierdzić diagnozę boreliozy u Belli Hadid. Znalazłem wcześniejszy post, w którym podzieliła się jednym ze swoich odkryć.
Wynik tego testu wydaje się być autentyczny i można go powiązać z laboratorium, z którego usług korzysta dr Klinghardt. Nawiasem mówiąc, został on wydany przez amerykańską firmę laboratoryjną o nazwie Connexxions. Jednak informacje techniczne dotyczące wyniku testu są dość sprzeczne.
Na przykład myli kwestię czułości i swoistości z granicą wykrywalności, stwierdzając, że czułość wynosi 1-10 mikroorganizmów, co byłoby granicą wykrywalności, ale należy określić, w jakiej wielkości próbki. Jednym z problemów związanych z metodą opartą na PCR jest to, że może ona wykrywać nawet bardzo małe ilości DNA – do pięciu fragmentów DNA patogenu w próbce o objętości jednego mililitra.
Chociaż jest to osiągnięcie technologiczne, może ono również wprowadzać w błąd. Metoda ta pozwala wykryć DNA patogenu, nawet jeśli nie jest on już źródłem aktywnej infekcji.
Należy również pamiętać, że nasze ciała mogą być siedliskiem wielu bakterii chorobotwórczych, które są kontrolowane przez układ odpornościowy, więc obecność niewielkich ilości niekoniecznie wskazuje na rzeczywistą chorobę.
Jest to jeden z największych problemów związanych z tym testem: nie możemy mieć pewności, czy na podstawie takiego wyniku uzasadnione jest leczenie.
Niebezpieczeństwo nadmiernego leczenia
Istnieją również dokładniejsze testy o wartości diagnostycznej, które nadają się do bezpośredniego wykrywania, takie jak test DualDur opracowany na Węgrzech. Oczywiście diagnoza wymaga nie tylko wyników laboratoryjnych, ale także oceny objawów klinicznych.
Test, o którym mowa, jest testem genetycznym opartym na próbkach moczu, który bada wiele segmentów genów. Dał on pozytywne wyniki dla większości bakterii, ale wykrywanie patogenów z próbek moczu jest kontrowersyjne z profesjonalnego punktu widzenia. Wiele osób kwestionuje zarówno jego czułość, jak i specyficzność, więc nie możemy być pewni, że to, co mierzymy, faktycznie wskazuje na aktywną infekcję.
Niemniej jednak Bella Hadid otrzymała ponad 100 dni dożylnego leczenia antybiotykami na podstawie wątpliwej diagnozy. Szczerze mówiąc, nie zazdroszczę jej tego. Zgodnie z naszą aktualną wiedzą naukową, w wielu przypadkach dobrze ukierunkowane, łączone leczenie może doprowadzić do wyleczenia w połowie czasu.
Możliwe, że w najcięższych przypadkach konieczna jest dłuższa terapia, ale nawet w takich przypadkach czas trwania i uzasadnienie leczenia budzą wątpliwości.
Rola wiarygodnej diagnostyki
Fundacja Lyme Borreliosis Foundation od dziesięcioleci pomaga w wykrywaniu i diagnozowaniu boreliozy. Dzięki temu dysponujemy wszystkimi potrzebnymi informacjami na temat najlepszych, sprawdzonych klinicznie europejskich testów i klinicznie potwierdzonych kombinacji antybiotyków, które w wielu przypadkach są skuteczniejsze niż metody stosowane za granicą, przede wszystkim w Ameryce.




